Rząd przedstawił propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę i minimalnej stawki godzinowej, które miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. Zgodnie z przyjętym przez Radę Ministrów projektem płaca minimalna wzrosłaby do 4950 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa do 32,30 zł brutto. Oznacza to wzrost odpowiednio o 144 zł i 90 gr w porównaniu z obowiązującymi obecnie stawkami.
Propozycja zakłada podwyżkę płacy minimalnej o ok. 3% wobec obowiązującej obecnie kwoty 4806 zł brutto. Według szacunków rządu zmiany objęłyby ok. 1,58 mln pracowników. Projekt zostanie teraz skierowany do Rady Dialogu Społecznego, w której zasiadają przedstawiciele rządu, pracodawców i związków zawodowych. Strony mają 30 dni na wypracowanie wspólnego stanowiska.
Jeżeli porozumienie zostanie osiągnięte, wysokość minimalnego wynagrodzenia zostanie ogłoszona do 15 września w Monitorze Polskim. W przypadku braku uzgodnień ostateczną decyzję podejmie rząd, wydając odpowiednie rozporządzenie, które zostanie opublikowane w Dzienniku Ustaw.
Wokół wysokości przyszłorocznej płacy minimalnej utrzymują się różnice zdań pomiędzy partnerami społecznymi. NSZZ „Solidarność”, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Forum Związków Zawodowych opowiedziały się za podniesieniem minimalnego wynagrodzenia do poziomu co najmniej 5200 zł brutto. Zdaniem organizacji związkowych wyższa podwyżka pozwoliłaby lepiej chronić poziom życia pracowników i emerytów w warunkach rosnących kosztów utrzymania.
Odmienne stanowisko prezentują organizacje pracodawców, które wskazują na potrzebę stosowania mechanizmów wynikających z obowiązujących przepisów. W ich ocenie wzrost płacy minimalnej powinien być bardziej umiarkowany i odpowiadać sytuacji gospodarczej oraz możliwościom przedsiębiorstw.
Wcześniej własną propozycję przedstawiło także Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort proponował ustalenie minimalnego wynagrodzenia na poziomie 4986 zł brutto oraz minimalnej stawki godzinowej w wysokości 32,60 zł. Kwota ta miałaby pozwolić na utrzymanie relacji płacy minimalnej do prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia na poziomie 50%.
Do rządowych propozycji odniosła się również Konfederacja Lewiatan. Jej przedstawiciele podkreślają, że tegoroczne negocjacje powinny uwzględniać zarówno sytuację na rynku pracy, jak i kondycję finansów publicznych. Zdaniem prof. Jacka Męciny, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan i członka Rady Dialogu Społecznego, sygnały płynące z gospodarki przemawiają za ostrożnym podejściem do wzrostu wynagrodzeń, którego głównym celem powinno być utrzymanie ich realnej wartości poprzez dostosowanie do poziomu inflacji. – W warunkach słabnącej dynamiki wzrostu gospodarczego, rosnących kosztów działalności i napięć geopolitycznych decyzje o płacy minimalnej wpływają na inwestycje, zatrudnienie i skłonność firm do zwiększania miejsc pracy. Za ostrożnym podejściem do wzrostu płacy minimalnej skłaniają wyniki badania koniunktury GUS (maj 2026). W przetwórstwie przemysłowym, budownictwie, handlu detalicznym, transporcie koszty zatrudnienia uznawane są za najbardziej uciążliwą barierę, choć wymieniane są nieco rzadziej niż przed rokiem. Na trudną sytuację zwraca uwagę sektor MŚP, zwłaszcza ze ściany wschodniej – podkreśla prof. Jacek Męcina. Jego zdaniem rządowy projekt jest racjonalny, zwłaszcza w obliczu obecnych wyzwań budżetowych.
fot. magnific.com
oprac. /kp/







