Rosnące koszty energii sprawiają, że właściciele domów i mieszkań coraz częściej inwestują w rozwiązania poprawiające efektywność energetyczną budynków. Jeszcze do niedawna działania takie kojarzono przede wszystkim z ochroną środowiska i ograniczaniem emisji, jednak obecnie coraz większe znaczenie mają także względy ekonomiczne. Współczesna modernizacja energetyczna obejmuje nie tylko termomodernizację i wymianę źródeł ogrzewania, ale również wdrażanie inteligentnych systemów zarządzania temperaturą, oświetleniem i zużyciem energii.
Eksperci zwracają uwagę, że w dyskusji o cenach energii zbyt często uwaga skupiana jest na kosztach jej zakupu, natomiast zbyt rzadko analizuje się wolumen jej realnego zużycia. – Tymczasem budynki odpowiadają za ok. 40% zużycia energii w Unii Europejskiej, dlatego są jednym z najważniejszych obszarów potencjalnych oszczędności. Jeśli chcemy obniżać rachunki, efektywność energetyczna budynków musi być traktowana nie jako dodatkowy koszt, ale jako długofalowa inwestycja – przekonuje Małgorzata Jasińska, dyrektor zarządzająca Somfy na Europę Wschodnią.
Znaczenie takich działań wzrosło po wygaśnięciu części mechanizmów osłonowych w połowie 2025 r. Według danych Urzędu Regulacji Energetyki średnia cena energii elektrycznej dla gospodarstw domowych osiągnęła w ubiegłym roku poziom 0,92 zł za kilowatogodzinę, co oznacza wzrost o ponad 11% w porównaniu z 2024 r. W wielu miejscach kraju wzrosły również opłaty za ogrzewanie po zakończeniu wsparcia dla ciepła systemowego.
W obliczu utrzymującej się niepewności na rynku energii i napięć geopolitycznych coraz większego znaczenia nabiera nie tylko rozwój nowych źródeł energii i ograniczanie zależności od importowanych surowców, ale również zmniejszanie samego zapotrzebowania na energię. – Jeszcze kilka lat temu efektywność energetyczna kojarzyła się głównie z regulacjami klimatycznymi i ochroną środowiska. Dziś coraz częściej staje się kwestią ekonomii i bezpieczeństwa energetycznego – zauważa Małgorzata Jasińska.
Dodatkowym impulsem do zmian są regulacje unijne. Zgodnie z założeniami dyrektywy EPBD od 2028 r. wszystkie nowe budynki publiczne i niemieszkalne mają spełniać standardy zeroemisyjne. W przypadku budynków mieszkalnych wymóg ten zacznie obowiązywać od 2030 r. Celem UE jest osiągnięcie neutralności klimatycznej całego zasobu budowlanego do 2050 r.
Jak wynika z raportu „Najtańsza kWh to ta, której nie zużyjemy” przygotowanego przez ASM Research Solutions Strategy na zlecenie Somfy, największy potencjał ograniczenia zużycia energii znajduje się w budynkach jednorodzinnych. Szacuje się, że możliwe oszczędności przekraczają w tym przypadku 140 TWh rocznie. Autorzy raportu podkreślają znaczenie kompleksowego podejścia do modernizacji obejmującego zarówno izolację termiczną, stolarkę okienną, jak i nowoczesne systemy automatyki budynkowej.
Badanie przeprowadzone przez niezależny instytut Carbone 4 na zlecenie Somfy wskazuje z kolei, że automatyczne osłony zewnętrzne mogą obniżyć temperaturę wewnątrz budynku nawet o 4–7°C, a dzięki temu zapotrzebowanie na klimatyzację może zmniejszyć się nawet o 70%. W okresie zimowym rozwiązania te pomagają ograniczać straty ciepła, co przekłada się na redukcję kosztów ogrzewania od 10% do 30%.
fot. magnific.com
oprac. /kp/








